Jak motywuję się do pracy w domu?

Od prawie czterech lat pracuję w domu. Przez ten czas przeszłam niezłą szkołę motywowania samej siebie do działania. Od opcji szalonego pracoholizmu po paręnaście godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu po okresy, gdy udawało mi się przepracować zaledwie kilka godzin, bo presja, jaką wywierałam na samej sobie, mnie przerastała… Po takim czasie udało mi się wypracować pewien złoty środek.

Przede wszystkim – praca w domu daje mi spore możliwości. Zasadniczo termin „w domu” jest nieprecyzyjny, bo jak mam ochotę, to mogę iść z laptopem do parku albo siedzieć na balkonie (aktualnie nie posiadam). Mogę pojechać do domu rodzinnego, zdarzyło mi się już pracować w trakcie wyjazdów wakacyjnych albo na duże eventy (typu Pyrkon). To daje mi duże możliwości, które naprawdę doceniam.

Z drugiej praca w domu rozleniwia. Czasami udaje mi się cały dzień spędzić w pidżamie, a nawet wyjście do marketu sprawia problem. Trudno wyznaczyć granice, gdzie kończy się sfera prywatna i zawodowa i czy, jeśli mam włączony komputer, to o 22 powinnam odpowiedzieć na wiadomości na Skypie?

Praca w domu nie jest łatwą rzeczą, ale nie wymieniłabym jej na nic innego. Poniżej lista moich metod, które bardzo mi ułatwiają zorganizowanie sobie pracy.

  1. Ścisłe godziny – określone ramy pracy to dobre rozwiązanie. Ja zaczynam zwykle pracę o 9. Staram się kończyć około 17-18 ( to jest płynne, bo korzystając z pracy w domu robię sobie przerwę np na zrobienie obiadu albo posprzątanie kuchni),
  2. lista zadań – pozwala ściśle określić, jakie tego dnia warto podjąć aktywności,
  3. technika Pomodoro – pozwala lepiej skoncentrować się na pracy,
  4. technika dokładnego opisu – stosuję ją w zakresie tygodniowym. Jakieś tam badania wykazały, że najskuteczniejsze listy to do, oprócz samego zadania określają także kiedy i gdzie wykonamy dane zadanie. Na razie jestem w fazie testowania.
  5. odpuszczanie – czasami nic nie pomoże i człowiek nie osiągnie w pracy nic. Zamiast więc marnować czas, lepiej porobić coś innego z czystym sumieniem,
  6. stawianie granic – jak pracujesz w domu, to wiele osób myśli, że nie pracujesz. Należy im wytłumaczyć dosadnie, że są w błędzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *